Aktualne zdjęcia

2015_galeria-lewa 1
2015_galeria-lewa 10
2015_galeria-lewa 11
2015_galeria-lewa 12
2015_galeria-lewa 13
2015_galeria-lewa 14
2015_galeria-lewa 15
2015_galeria-lewa 2
2015_galeria-lewa 3
2015_galeria-lewa 4
2015_galeria-lewa 5
2015_galeria-lewa 6
2015_galeria-lewa 7
2015_galeria-lewa 8
2015_galeria-lewa 9
galeria lewa
galeria lewa1
galeria lewa10
galeria lewa11
galeria lewa12
galeria lewa13
galeria lewa14
galeria lewa15
galeria lewa2
galeria lewa3
galeria lewa4
galeria lewa5
galeria lewa6
galeria lewa7
galeria lewa8
galeria lewa9

Kalendarz wydarzeń

październik 2017
P W Ś C Pt S N
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5

Partnerzy

 

 

    

   

  

  

 

IDM 2017 raport

IDM 2017, Wannsee, Berlin

Ogromnie chciałam tam pojechać. Napisałam do wszystkich znajomych Korsarzy. Dzień przed planowaną imprezą napisała Sabine: “Hi Kasia, are you still interested? My daughter, who was going to sail, is ill.” Przykro, że jest chora, ale… Niewiele myśląc w poniedziałek wieczorem spakowałam dzieci i wywiozłam do babci na Mazury. We wtorek rano z powrotem do Warszawy i w pociąg do Berlina. 37 stopni. Bez klimatyzacji. Pojeździć rzecz ludzka ;-) Impreza zaczynała się we wtorek. Trudno. Ominął mnie pierwszy dzień. Z relacji wiem, że było bardzo gorąco. Zmienne warunki wiatrowe od 0 do 3 Bt. Odbył się jeden półtoragodzinny wyścig. 52 jachty na starcie - imponująca flota.

Drugiego dnia - oczekiwanie. Na maszcie biało-czerwona skarpeta. Powietrze ani drgnęło. Bez wyścigów. Natomiast prognozy na trzeci i czwarty dzień były imponujące. Może nawet trochę za bardzo imponujące ;-) W czwartek i piątek warunki zdecydowanie silnowiatrowe. Fala z białą pianą (nie znam się za bardzo na tym, ale to chyba znaczy, że wiało mocno). W czwartek cztery wyścigi, w piątek - trzy. Grzyby słały się gęsto, ale i tak pięknie było. A to wszystko wspaniale udokumentowała Angela Kausche (thank you Angela)  TUTAJ/HERE.  Zwycięzcami byli (cóż za zaskoczenie) Uti i Frank Thieme. Polskich załóg było 4,5: Kama i Jerzy POL 14, Bogdan i Piotr POL 1, Michał i Tomek POL 32, Marcin i Kuba POL 27, a ja pływałam z Günterem pod austriacką banderą AUT 832. Mieliśmy swój obóz pod ogromnym kasztanowcem, zaprzyjaźnionego lisa, który uwielbiał bawić się naszymi butami, trampolinę, którą uwielbiały dzieci, a dorośli umiarkowanie dobrze ją znosili. Rano była joga/pilates, prowadzona przez Susi. Po niemiecku oczywiście. To jest przeżycie ;-) Potem Wspólna kąpiel w jeziorze.

Może to nie świadczy najlepiej o mojej znajomości geografii, ale nie miałam świadomości, że w Berlinie i jego okolicach są TAKIE ogromne jeziora. Zobaczcie na mapie ;-) Niektórzy mieli okazję przyjrzeć się im bliżej, płynąc na wycieczkę krajoznawczą organizowaną w ramach IDM.

Było dużo dzieci, były całe rodziny. Ogromnie fajna impreza. Polecam. W przyszłym roku widzimy się na Warnemünde :-) W każdym razie ja chcę tam być.

Wszystkim aniołom stróżom, którzy pomogli mi w tej wyprawie, dziękuję.


Katarzyna (na potrzeby regat) Habsburżanka
 

 

More photos - here